zatrzymam.

piątek, 18 maja 2012




Piszę w jakimś dziwnym odstępie czasu, ale dzisiaj akurat muszę.
Wrócę do pisania, kiedy poczuję, że mam wam coś do przekazania.
W tym momencie widzę, że piszę jakoś inaczej.
Do usłyszenia.
► Leia mais...

tu i teraz - samobójstwo.

środa, 16 maja 2012


Dawno nie pisałem o rzeczach ważnych.
Dzisiaj chciałbym to nadrobić.
Czuję taką potrzebę.



Czym jest samobójstwo ?


Zachowanie samobójcze jest definiowane jako zaabsorbowanie myśli lub działanie, które skupia się na dobrowolnym spowodowaniu własnej śmierci. Idea samobójstwa odnosi się do myśli na temat samobójstwa lub chęci odebrania sobie życia.




Duże zmiany.

W wieku dojrzewania zmieniamy się. Zmienia się nasze ciało, sposób myślenia, odczuwania emocji. Towarzyszą nam silne uczucia. Popadamy w skrajność. Raz jesteśmy szczęśliwi, a za chwilę nienawidzimy życia.
Następują także zmiany 'społeczne'. Staramy się być coraz lepszymi pod każdym względem. Oburzamy się dwa razy bardziej, kiedy coś nam nie wychodzi.
To wszystko wpływa na sposób rozwiązywania problemów, radzenia sobie z problemami czy podejmowania decyzji.




Ta liczba WZRASTA.


Kilka ostatnich dekad pokazuje, że liczba samobójstwa wśród młodych ludzi dramatycznie rośnie. Na 8-25 prób samobójczych aż jedna jest skuteczna. Najważniejszymi czynnikami ryzyka popełnienia samobójstwa są: depresja, nadużywanie substancji psychoaktywnych, zachowania agresywne lub niszczycielskie. Samobójstwo częściej popełniają chłopcy. Dziewczęta podejmują więcej prób samobójczych. 





Czynniki ryzyka popełnienia samobójstwa.


Czynniki te mogą zmieniać się w czasie i zależą od wieku, płci oraz otoczenia.


 • zachowania impulsywne,


 • nieoczekiwane wydarzenia życiowe lub strata (np. śmierć, rozwód rodziców),


 • zaburzenie psychiczne lub nadużywanie substancji psychoaktywnych w rodzinie,


 • samobójstwo w rodzinie,


 • przemoc w rodzinie (fizyczna, seksualna, werbalna/emocjonalna),


 • wcześniejsza próba samobójcza,


 • broń palna w domu,


 • uwięzienie,


 • doświadczenie czyjegoś samobójstwa (w rodzinie, wśród rówieśników, ale również wiadomości w mediach, książkach).





Sygnały ostrzegawcze.


Jak dostrzec zmiany u człowieka ? Co jeśli idziemy do nowej szkoły i nie znamy nikogo ? Jakie zachowania towarzyszą chęci odebrania sobie życia ? Myślę, że większość z nich.


 • zmiany w nawykach związanych z jedzeniem i snem,


 • spadek zainteresowań codziennymi czynnościami,


 • wycofanie z bliskich relacji z rodzicami i przyjaciółmi,


 • wybuchy złości i ucieczki,


 • picie alkoholu i zażywanie narkotyków,


 • zaniedbanie wyglądu zewnętrznego,


 • nadmierne podejmowanie ryzyka,


 • zaabsorbowanie śmiercią i umieraniem,


 • depresja lub zaburzenia dwubiegunowe, w których występują halucynacje słuchowe nakazujące zranienie własnej osoby,


 • skargi na bóle brzucha, bóle głowy i zmęczenie,


 • utrata zainteresowania szkołą lub pracami domowymi,


 • uczucie nudy,


 • trudności ze skupieniem uwagi,


 • pragnienie śmierci,


 • brak odpowiedzi na pochwałę,


 • plany, by popełnić samobójstwo.




Dziwna komunikacja.





- „wolałbym nie żyć”
- „wolałbym się nigdy nie urodzić”
- „mam ochotę się zabić”
- „już niedługo nie będziesz musiał się o mnie martwić”
- „wątpię, czy przeżyję”
- „wszystko jest bez sensu”,
 - stwierdzenia typu: „nie będę już więcej problemem” lub, jeśli coś mi się stanie, chcę żebyś wiedział…”,

 - oddawanie ulubionych przedmiotów; wyrzucanie ważnych rzeczy osobistych ze słowami: „już nie będę tego potrzebować”,
 - nagła wesołość po okresie depresji,
 - wypowiadanie dziwnych myśli,
 - pisanie jednego lub więcej listów pożegnalnych.


Ja osobiście znam podobne przypadki. Nie raz spotkałem się z tego typu sms'ami. Nawet skierowanymi do mnie.







Statystyki.



Najwięcej aktów samobójczych popełniają ludzie w wieku 16–21 lat. Drugim niebezpiecznym okresem jest wiek 45–55 lat. Wbrew rozpowszechnionym sądom samobójstwa w Polsce (oraz w większości innych państw świata) częściej popełniają mężczyźni niż kobiety, we wszystkich grupach wiekowych. Zarówno w pierwszej (16–21 lat) jak i w drugiej grupie wiekowej (45–55 lat) mężczyźni mają zdecydowaną przewagę.Liczba samobójstw w Polsce (dane KGP).


     Rok   Ogółem Mężczyźni  Kobiety
2010 4087 3517 570

2009 4384 3739 645
2008 3964 3333 631
2007 3530 2924 606
2006 4090 3444 646
2005 4621 3885 736
2004 4893 4104 789
2003 4634 3890 744
2002 5100 4215 885
2001 4971 4184 787
2000 4947 4090 857
1999 4695 3967 728
1998 5502 4591 911
1997 5614 4622 992
1996 5334 4392 942
1995  5485 4465 1020
1994 5538 4541 997
1993  5569 4519 1050
1992  5453 4426 1027
1991 4159 3388 771


Sposoby.

    otrucie gazem 0,76%
zażycie trucizny 0,39%
środki nasenne 3,34%
uszkodzenie ukł. krwionośnego 1,92%
inne samookaleczenie 2,41%
rzucenie się z wysokości 7,11%
utopienie się 1,72%
powieszenie 75,04%
rzucenie się pod pojazd 2,27%
zastrzelenie się 0,92%
porażenie się prądem elektrycznym 0,12%
zadanie sobie ran kłutych na szczycie głowy z przebiciem pokrywy czaszki  0,017%
inne 3,96%





Co sprawia, że tracimy chęć do życia ?


Każdy, kto pomyślał kiedyś o samobójstwie lub zdecydowała się je popełnić, miał swój własny, osobisty powód, który go do tego skłonił. Takie decyzje są bowiem podejmowane w wyniku ogromnego nieszczęścia, niepowodzenia lub ucieczki od problemów, które spadły na nas spadły. 
Każdy odbiera je inaczej. Tracimy wtedy chęć do dalszej walki o 'lepsze jutro' i aby dalej żyć.


Dla jednych wystarczającym powodem, by przestać żyć mogą być niepowodzenia na polu osobistym, na przykład w szkole, dla innych zawód miłosny, a dla kolejnych problemy rodzinne.
Niezależnie od tego, jaka jest główna przyczyna podjęcia przez kogoś tak drastycznego kroku, musi ona sprawiać mu ogromny ból, zawód a czasem także wstyd, który zniechęca nas do życia. 




Czasem samobójstwo jest planowane przez nastolatka.
Często jednak jest to impuls spowodowany nagłym nieszczęściem (problemem), którego chcemy pozbyć się poprzez śmierć.












Mimo wszystko, warto żyć! :)





► Leia mais...

indywidualnie przez życie.

sobota, 12 maja 2012


Witam :)

Dzisiaj sobie trochę popiszę.
Być może.
Ahh, te "życiowe mądrości" ^^


balansując na krawędzi igrasz z życiem, ale nic innego nie da ci tej pieprzonej satysfakcji.

uwielbiam ten cytat.
i po części pasuje do słów, które ostatnio usłyszałem.
w jakimś tam stopniu kocham ryzyko.
ten dreszczyk emocji, który mną drga, kiedy robię coś przeciw innym.
dla siebie.
żywioł na miarę najsilniejszych.


jeśli będziesz żyć sto lat, to ja chcę żyć sto lat minus jeden dzień, aby nigdy nie musieć żyć bez ciebie.

te słowa to chyba dla szczęśliwie zakochanych są :)
trzeba się zgodzić z tym, że niektórzy są dla nas nad wyraz ważni.


może i jestem wredny, ale przynajmniej nie udaję kogoś kim nie jestem.

strzał w 10.
dla  tego ogłaszam WSZEM i WOBEC, że już nie dam się nabrać na jakieś idiotyczne sztuczki.
amen.

bycie sobą to naprawdę trudna sztuka.
zazwyczaj w takich momentach, kiedy czujemy się niepewnie i jak odbierze nas otoczenie.
ludzie są zdolni do wielkich czynów.
trzeba tylko w nich uwierzyć.


samotność to cecha, którą płacimy za szczerość, bezkompromisowość i paskudny charakter.

przyznam, że ja podobno takowy mam.
dziwne, bo zawsze 'nadkładałem' dobro innych nad własne.
chyba właśnie w tym roku będę świetnie wiedzieć na KIM TAK NAPRAWDĘ MOGĘ POLEGAĆ.
zobaczymy.
póki co jest całkiem przystępnie.
poznałem się na kilku osobach.
i szczerze, jestem zawiedziony.
ludzie potrafią się kompletnie zmienić.
i to nie do poznania.


nie ogarniam życia.

chyba jak każdy.
te całe wszystkie otoczki, sztuczne uśmiechy i wielki lans.
wkurwia totalnie.
ja osobiście brzydzę się kłamstwem.
wolę najgorszą prawdę od jakichś bezsensownych "informacji" za plecami.
pewnie tak jak większość.
pytanie tylko, czy wszyscy z tej większości potrafiliby przyjąć to z godnością?
na to pytanie już nie odpowiem.


oglądając się wstecz, tracisz teraźniejszość.

oooo tak.
czysta prawda.
warto jednak sobie przypomnieć ile razy zastanawialiśmy się: co by było, gdybym cofnął czas ?
na pewno inaczej.
jednak, gdyby każdy się tak cofał i cofał, gówno by z tego wyszło.
jeden dobrze to wspomina, drugi nie.


trzeba umieć kochać życie, nawet jak to życie nie umie kochać nas.

mądre.
aż za.
jak mamy kochać życie skoro ciągle daje nam się we znaki ?!
nie rozumiem.
jak mam kochać życie kiedy tracę przyjaciela, kiedy umiera mi bliski, kiedy rozstaję się z miłością życia?
niech ktoś odpowie na to pytanie.


naucz się mieć w dupie to, co mówią o tobie inni.

uuu..
ciężka sztuka.
zwłaszcza, gdy to najbliżsi mówią o tobie najgorsze rzeczy.
i jak tu być 'człowiekiem'?
nie wiadomo.


nigdy nie zdajesz sobie sprawy, jak bardzo kogoś lubisz, dopóki nie zobaczysz go lubiącego kogoś innego.

poczekajcie, pomyślę ile razy mnie to spotkało.
hmm..
na pewno kilka. ^^
i to ta ludzka, bezduszna zazdrość, której ja nie dopuszczam do siebie prawie nigdy.
dziwacznie i bardzo niesmacznie.


fajnie mieć taką świadomość, że masz osobę na której możesz polegać i wiesz, że zawsze będzie przy tobie.

tak naprawdę takie osoby nie istnieją.
wszyscy, dosłownie wszyscy cię zranią.
trzeba tylko odróżnić tych dla których warto cierpieć.
taka prawda.
więc nie chcę nawet słuchać pierdolenia o wiecznej zajebistości przyjaźni i zaufaniu.
wszystko się kiedyś kończy.
i to najczęściej w momentach, w których najmniej tego potrzebujemy.


sztuką nie jest wybaczyć. sztuką jest ponownie wybaczyć.

u mnie jest tak, że każdemu daję drugą szansę.
i to tylko wtedy, kiedy na kimś mi zależy.
zazwyczaj potrafię ponownie zaufać.
chociaż już nie tak szybko.
i nie do końca.


bo kłótnie są po to, byśmy uświadomili sobie, ile znaczy dla nas ta druga osoba.

ja ostatnio jakoś dużo się 'kłócę'.
chyba normalnie bez tego nie da się funkcjonować.
czasem muszę się z kimś tak cholernie pokłócić, po nie odzywać się do do tej osoby, żeby potem się pogodzić i sprawdzić, ile ta osoba dla mnie znaczy.
i czy znaczy coś jeszcze.
może to jakieś nowe motto.


dobra.
starczy ze mnie.
i tak to jakieś sztuczne było.
przynajmniej takie mam wrażenie.








Brak mi słów, każdego z nas osądzi ten sam Bóg
 Każdy błądzi tutaj wśród dróg decyzji
 każdy chce dążyć do precyzji
 zapominając gdzie jest cel
 Nikt i nic nigdy nie zmieni tego jak jest
 Wiesz? nic, nikt nie przewinie czasu wstecz.









► Leia mais...

o jejku, Ty chujku.

środa, 9 maja 2012




szkoła mnie rozwala.
kompletnie.
te wszystkiego dziwne tematy, zadania, prace.
paranoja.


zaraz trzeba się zastanawiać do jakiej szkoły iść, na jaki profil.
tymczasem moje plany pięknie się posypały.
zostałem bezczelnie zrobiony w chuja.
krótko mówiąc.
dlatego teraz muszę szybko myśleć nad tym, gdzie iść.


chyba założę sobie nowe GG.
to stare mnie wnerwia.
nie mogę patrzeć na niektóre osoby.
bo coś mnie trafia w środku.


i chyba zaraz założę sobie nowego bloga.
taak, zaraz to zrobię.
napiszę o wszystkim, tego mi trzeba.


myślałem, że uda mi się w tym roku po raz ostatni dobrnąć do świadectwa z 'czerwonym paskiem'.
a tutaj się okazuje, że ja muszę pilnować sobie średnią powyżej 4 chociaż.
zgorszyłem się ?
może.
ale to moja sprawa.


mam jeszcze jakąś pracę domową.
nie chce mi się.
oduczyłem się odrabiania prac domowych.
oduczyłem się szkoły.
oduczyłem się siedzenia na necie.


uwielbiam. uwielbiam. uwielbiam.





► Leia mais...

szczerze proszę.

niedziela, 6 maja 2012




Dzień Dobry! ;)

Dzisiaj luźnie.
Dzień zamierzam spędzić poza domem.
Jutro niby jakieś sprawdziany są, ale nie robi to na mnie wielkiego wrażenia.
Trzeba odpocząć.
Jeszcze ^^


Wczoraj było mini-ognisko.
Taak, nowa nazwa.
Jest git. Lubię to.


Jedyne co dzisiaj zrobię to zanurzę się w filmowej krainie.
Kilka nowych produkcji wpadnie do mojej kartoteki.


Nie chcę mi się więcej pisać, bo nie mam o czym.
To chyba najkrótszy post w mojej 'karierze'.


Ahha, jeszcze jedno.
Ostatnio bardzo cieszą mnie wasze komentarze.
Są nad wyraz szczere.
Nie lubuję się w fałszerstwie, więc robi to na mnie wrażenie.
Chyba powtarzam słowa, no nic.
Także super ;)


P.S. Uciekam z domu.


Udanego dnia! ;))


► Leia mais...

coś z drugiej strony jeziora.

czwartek, 3 maja 2012


cześć ;)

pogoda jest naprawdę fantastyczna.
grzeje niesamowicie.
tego mi było trzeba.
pomimo, iż ten tydzień zamierzam spędzić w domu, nie nudzę się.
dzisiaj będziemy polemizować nad nowościami.
mówcie, które przypadły wam do gustu! ^^


Propozycje:

1.

2.

3.

4.

5.

6.

7.

8.

9.

10.

11.

12.

13.

14.

15.

16.

17.

18.

19.

20.

21.

22.

23.


który numer najlepszy ? ;>

► Leia mais...

combination.

poniedziałek, 30 kwietnia 2012




coś mnie wzięło na jakieś zagraniczne tytuły.
kurwa.
myśleliście, że coś jest nie tak ?
błąd.
dopiero teraz jest dziwnie.
dlaczego ?
nie ważne.


tak, tak.
powiedz mi, jak się zmieniłem, jak zajebiście chleję i odpierdalam.
powiedz coś jeszcze, więcej.
powiedz, jak bardzo mnie nienawidzisz.
powiedz, jak cię wkurwiam.
śmiało.
chcę to usłyszeć: w końcu.


ja się zastanawiam co ja takiego piszę, że to komentujecie.
z dobrej woli czy jak ?
bo kompletnie tego nie czaje.
ostatnio to w ogóle jakoś inaczej to wszystko formułuję.


ja pierdole.
tak trzeba.
muszę użyć tego stwierdzenia.
o czym w ogóle jest ten blog ?!
o dupie maryni i gównie z taczki.
zajebiście.
chyba założę nowego.
będę pisać tylko dla siebie.
zakazany, tylko dla mnie, jak pamiętnik.


tego mi trzeba.
czegoś czego nikt nigdy nie przeczyta.
czegoś o czym nikt nigdy się nie dowie.
pisać o wszystkim o czym chcę pisać.



pierdole to, idę własną drogą.
pozdrawiam wszystkich, którzy robią to samo.



► Leia mais...

'enyfink'.

piątek, 27 kwietnia 2012





hurra.
weekend normalnie się zaczął.
genialnie. nadzwyczajnie i wyjątkowo, nieprawdaż ?
jeszcze tylko poniedziałek.
już nie hurra.


potrzebuję spokoju.
chcę tego spokoju.
chcę wyjść sobie na tą jebaną trawę, położyć się i nigdy nie wstać.
tak, tego chcę.
pisze się ktoś ?
wyciszyć się kompletnie tylko po, by za chwilę krzyknąć z całych sił, że mam dość, wypierdalać.


heh - ku*wa nienawidzę tego słowa.
szlag mnie trafia jak ktoś go używa.
hehe - dopuszczalne podczas rozmowy ze mną.
to tyle w tym temacie.


gimnazjaliści, jak tam testy ?
sprawdzaliście wyniki ?
muszę powiedzieć, że jak zaliczą mi rozprawkę to może być dobrze z polskiego ;>
reszta - no comments.


plany na weekend ?
nic.
to mi wystarczy.


plotki są piękne.
świetnie można stworzyć sobie historyjkę o kimś kto przyprawia nas o mdłości i wkurwiający tik.
powszechność plotek w naszych czasach jest nieosiągalna.
totalny sarkazm.


mam nadzieję, że rozumiecie chociaż połowę tego co piszę.


nie powiem wam co się działo wczoraj.
chyba zabrakło by mi słów, żeby to przekazać.
w sposób konkretny i logiczny oczywiście.


wczoraj kombinowałem coś z blogiem, więc jak zobaczycie zmiany nie bądźcie zaskoczeni.
uwielbiam je, więc musi tak być.
mówię tu ogólnie, jeśli chodzi o bloga.


jedyne czego wam życzę to spokoju, którego ja teraz pragnę, a znając życie - nie zostanie mi on dany.
baj.


► Leia mais...

dżizys.

wtorek, 24 kwietnia 2012





ja pierdzielę.
normalnie 4 dni mnie tu nie było.
ale ostatnio to żadna nowość w moim przypadku.
szczerze wam powiem - znudziło mi się.


znudziło mi się to dziwne pisanie.
w dodatku niewiele wnoszące.
znudziło mi się komentowanie blogów tylko po to, żeby zobaczyć jakiś komentarz u siebie.
jaki to ma sens ?
od teraz będę komentować coś  co mnie zaciekawi.
sory, ale gówno mnie obchodzi co jedliście na śniadanie.
i o której wstaliście.
dla mnie to śmieszne jest, tak poza tym.


to chyba kolejny 'zastój pisarski' ..
mimo wszystko jakoś mi się nie chce.
może gdybym miał coś ciekawego do powiedzenia albo gdyby ktoś to czytał.


testy. testy. testy.
hurra. hurra. hurra.
zdążyłem już sprawdzić odpowiedzi z humana.
naprawdę jestem pod wielkim wrażeniem .. swojej niewiedzy.
ale, mam nadzieję, dostanę się do tej jebanej 'wymarzonej' szkoły.
przynajmniej nie idę sam ;>


jestem w jakimś dziwnym okresie.
nic mi się nie chce a zarazem mam mnóstwo motywacji do tego, by działać.
jedyne co mi przeszkadza to bez przerwy 'coś'.
a to praca domowa, a zrób to i tamto.
tragedia/masakra/rzeź.



amen i piona.







► Leia mais...

;>

czwartek, 19 kwietnia 2012



przepraszam. przepraszam. przepraszam.

zaniedbałem tyle rzeczy.
coś strasznego.
jestem w takiej 'dzikiej' fazie.
do końca nie wiem co się ze mną dzieje.
ale póki co mi to nie przeszkadza.
jedyne co mnie wnerwia to potrzeba nic nie robienia.
kompletnego.

z resztą dzisiaj tak jest.
z resztą przez kilka ostatnich tygodni tak jest.
odpoczynek też jest przecież ważny.

chyba wyłączę możliwość komentowania.
co wy na to ?

proszę o wyrozumiałość i dziękuję za cierpliwość.
potrzeba ich jeszcze więcej. jeszcze trochę.

nie będę wam mówić co się działo wczoraj.
nie ma sensu.
w każdym bądź razie 'faza%' była dość ostra.
w skutkach również.
co można było zobaczyć dzisiaj w szkole.
masakra.

pozdrawiam kilka osób.
zajebiście się zeszmaciły.
dzięki wielkie, też was kocham ♥
aż mi się flaki w środku przewracają normalnie.

testy, testy, testy.
i to już we wtorek.
kurde w morde bele!
co to będzie?!
i don't now.

dam radę.


► Leia mais...

/
 
© 2009 | . | Por Templates para Você